Widok Giewontu od strony Zakopanego potrafi zaniepokoić, bo pod charakterystycznym krzyżem widać strome skały i ogromne urwisko. Trzeba jednak rozróżnić północną ścianę Giewontu od znakowanego szlaku prowadzącego na szczyt. Wyjaśniam, gdzie znajduje się przepaść, jak wygląda końcowy odcinek z łańcuchami i kiedy wejście lepiej odłożyć.
Najważniejsze informacje o urwisku na Giewoncie
- Północna ściana ma około 600 metrów wysokości i najlepiej widać ją z Doliny Strążyskiej.
- Popularny szlak na szczyt nie prowadzi krawędzią tej ściany, lecz południową stroną kopuły szczytowej.
- Ostatni odcinek jest stromy, skalisty i ubezpieczony łańcuchami.
- Na kopule szczytowej obowiązuje ruch jednokierunkowy przeciwny do ruchu wskazówek zegara.
- Największe zagrożenie stanowią śliska skała, burza, tłok i niepewność na wysokości.

Gdzie naprawdę znajduje się przepaść na Giewoncie
Najbardziej imponujące urwisko znajduje się po północnej stronie masywu. To właśnie ono tworzy charakterystyczny, niemal pionowy profil Giewontu oglądanego z Zakopanego i Doliny Strążyskiej. TPN podaje, że ściana ma około 600 metrów wysokości, a główny wierzchołek wznosi się na wysokość 1894 m n.p.m.
Nie oznacza to jednak, że turysta idący znakowanym szlakiem przez cały czas maszeruje nad sześciusetmetrową przepaścią. Popularna droga na wierzchołek prowadzi od strony południowej, a najbardziej eksponowany fragment znajduje się dopiero na kopule szczytowej. Jest tam stromo, miejscami wąsko i skalisto, ale przebieg trasy jest wyznaczony.
Poza szlakiem zaczyna się zupełnie inna historia. Zejście w stronę północnej ściany, podchodzenie pod krawędź urwiska albo próby robienia zdjęć w przypadkowym miejscu są niepotrzebnym ryzykiem. Ja traktuję zasadę pozostawania na znakowanej trasie jako absolutną, szczególnie przy mgle, silnym wietrze i dużym ruchu.
Jak wygląda końcówka szlaku na szczyt
Do podejścia pod Giewont prowadzą między innymi szlaki z Kuźnic oraz z Doliny Strążyskiej. Większość trasy ma charakter typowej górskiej wędrówki, lecz trudność wyraźnie rośnie przy podejściu na Wyżnią Kondracką Przełęcz i kopułę szczytową.
Na ostatnim odcinku pojawiają się skalne stopnie, wąskie przejścia i metalowe łańcuchy. Łańcuch pomaga utrzymać równowagę, ale nie jest zabezpieczeniem przed każdym upadkiem. Trzeba nadal stawiać stopy uważnie, zachowywać odstęp od poprzedzającej osoby i nie wyprzedzać w miejscach, w których nie ma na to przestrzeni.
| Fragment | Charakter terenu | Na co uważać |
|---|---|---|
| Dolina i odcinki leśne | Łagodniejszy szlak pieszy | Zmęczenie, błoto i zgubienie tempa |
| Podejście pod przełęcz | Strome, otwarte zbocze | Wiatr, słońce i brak cienia |
| Kopuła szczytowa | Skały, ekspozycja i łańcuchy | Śliska nawierzchnia, tłok i lęk wysokości |
Na samej kopule ruch odbywa się jednokierunkowo, przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. To ważne, bo nie można dowolnie zawrócić w każdym miejscu ani planować zejścia dokładnie tą samą linią przez końcowe skały.
Czy wejście na Giewont jest niebezpieczne
Sam widok przepaści nie przesądza jeszcze o trudności trasy. O bezpieczeństwie decyduje przede wszystkim połączenie terenu, pogody i zachowania turysty. W suchy, spokojny dzień doświadczona osoba poradzi sobie z łańcuchami bez specjalistycznego sprzętu wspinaczkowego, ale po deszczu ten sam odcinek może stać się naprawdę wymagający.
Największym błędem jest ocenianie szlaku wyłącznie po wysokości góry. Giewont nie jest najwyższym szczytem Tatr, jednak końcówka wymaga pewnego kroku i odporności na ekspozycję. Schodzenie bywa trudniejsze niż wejście, ponieważ stopy łatwiej tracą przyczepność, a pod nogami wyraźniej widać stromiznę.
- Po deszczu i przy oblodzeniu skały stają się śliskie, a łańcuchy mogą być mokre lub zimne.
- Podczas burzy należy natychmiast opuścić grań i okolice metalowych ubezpieczeń.
- W tłumie rośnie ryzyko potrącenia, wymuszonego pośpiechu i blokowania przejścia.
- Przy silnym wietrze nawet krótki, otwarty fragment może być trudniejszy niż wynikałoby to z mapy.
Jeśli ktoś odczuwa panikę już przy spojrzeniu w dół, nie przekonywałbym go do wejścia na siłę. Góry nie nagradzają ambicji za wszelką cenę, a rozsądny odwrót z przełęczy jest normalną decyzją, nie porażką.
Jak przygotować się do przejścia stromego odcinka
Na Giewont najlepiej ruszyć z zapasem czasu, zanim szlak mocno się zatłoczy. Orientacyjnie na całe przejście z dojściem, wejściem na szczyt, przerwami i zejściem warto przeznaczyć około 5-7 godzin, zależnie od wybranego wariantu, kondycji i kolejek przy łańcuchach.
Przeczytaj również: Wielka Sowa dla początkujących - szlaki, wieża i przygotowanie
Sprzęt, który rzeczywiście pomaga
- buty trekkingowe z bieżnikiem, stabilnie trzymające stopę,
- lekka kurtka przeciwdeszczowa i warstwa chroniąca przed wiatrem,
- cienkie rękawiczki, szczególnie przy chłodnej pogodzie i kontakcie z łańcuchami,
- woda, przekąska, naładowany telefon i mapa dostępna także offline,
- kijki trekkingowe używane tylko na łatwiejszych odcinkach, a nie przy samych łańcuchach.
Przed wyjściem sprawdzam prognozę nie tylko dla Zakopanego, lecz także dla wyższych partii Tatr. Niska temperatura, opady albo burzowe chmury nad granią są wystarczającym powodem, by zmienić plan. W razie wypadku należy dzwonić pod 112 lub 985 do TOPR, podając możliwie dokładną lokalizację.
Od 1 grudnia do 15 maja TPN zamyka sezonowo fragment szlaku między Przełęczą w Grzybowcu a Wyżnią Kondracką Przełęczą. Przed wycieczką trzeba sprawdzić aktualny komunikat parku, ponieważ czasowe utrudnienia mogą zmienić dostępność konkretnego wariantu.
Dla kogo ta trasa będzie dobrym wyborem
Wejście może być odpowiednie dla osoby początkującej, jeśli ma ona dobrą kondycję, nie boi się stromizny, wybiera stabilną pogodę i nie próbuje przyspieszać na końcowym odcinku. Nie nazwałbym jednak Giewontu zwykłym spacerem, nawet gdy sam dystans wydaje się niewielki.
| Doświadczenie turysty | Moja ocena |
|---|---|
| Pierwsza górska wycieczka, brak obycia ze stromizną | Lepiej zacząć od łatwiejszej trasy |
| Początkujący z dobrą kondycją, sucha pogoda | Możliwe, ale bez presji i z przygotowaniem |
| Silny lęk wysokości lub napady paniki | Nie warto zmuszać się do wejścia na kopułę |
| Warunki zimowe i oblodzenie | Trasa dla osób z doświadczeniem zimowym i odpowiednim wyposażeniem |
Szczególną ostrożność trzeba zachować przy dzieciach. Dorosły nie powinien zakładać, że w razie problemu po prostu przeprowadzi dziecko przez łańcuchy, ponieważ sam musi wtedy zachować równowagę. Jeśli dziecko boi się ekspozycji albo jest zmęczone, najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest odwrót.
Co zapamiętać przed podejściem pod krzyż
Giewont ma prawdziwe, potężne urwisko, ale popularny szlak nie prowadzi bezpośrednio nad północną ścianą o wysokości około 600 metrów. Największej uwagi wymaga końcowa kopuła z łańcuchami, gdzie o bezpieczeństwie decydują przyczepne buty, spokojne tempo, dobra pogoda i respektowanie kierunku ruchu.
Jeśli widok stromizny budzi niepewność, można zakończyć wycieczkę na niższym odcinku i nadal cieszyć się panoramą Tatr. W mojej ocenie lepiej wrócić z poczuciem rozsądnie podjętej decyzji niż zdobyć szczyt za cenę nerwów, pośpiechu i ryzyka.