Strome podejście na Lackową potrafi zaskoczyć nawet osoby, które mają już za sobą niejeden beskidzki szlak. Słynny odcinek nazywany Ścianą Płaczu nie jest skałą do wspinaczki, lecz krótkim, bardzo wymagającym fragmentem trasy, na którym liczą się przyczepne buty, spokojne tempo i dobra pogoda. Poniżej znajdziesz informacje o przebiegu szlaków, skali trudności, przygotowaniu oraz ciekawych wariantach wycieczki.
Najważniejsze fakty przed wejściem na Lackową
- Lackowa ma 997 m n.p.m. i jest najwyższym szczytem polskiej części Beskidu Niskiego.
- Ściana Płaczu to potoczna nazwa stromego podejścia od strony Przełęczy Beskid.
- Najkrótszy popularny wariant prowadzi z Izb i zajmuje około 4-5 godzin w pętli.
- Po deszczu odcinek staje się błotnisty i śliski, a zejście może być trudniejsze niż wejście.
- Dłuższa trasa z Wysowej-Zdroju pozwala rozłożyć wysiłek, ale wymaga całego dnia.
Czym właściwie jest lackowa ściana płaczu
Określenie lackowa ściana płaczu odnosi się do najbardziej stromego fragmentu podejścia na Lackową w Beskidzie Niskim. Nie ma tu pionowej skały, klamer ani przepaści. Jest za to leśny stok z ziemią, korzeniami, kamieniami i nachyleniem, które na krótkim odcinku wymusza pracę całego ciała.
Najczęściej mówi się o podejściu od strony Przełęczy Beskid, przez którą prowadzi popularny wariant z Izb. W opisach tras odcinek ma około 200-260 m przewyższenia, dlatego mimo niewielkiej wysokości góry potrafi mocno podnieść tętno. Sama Lackowa mierzy 997 m n.p.m., ale jej wysokość nie oddaje charakteru finałowego podejścia.
Ja traktuję tę nazwę bardziej jako ostrzeżenie niż próbę straszenia turystów. Przy suchej nawierzchni i rozsądnym tempie jest to wymagający, lecz możliwy do przejścia fragment górskiego szlaku. Problem zaczyna się wtedy, gdy ktoś rusza w zwykłych miejskich butach albo próbuje pokonać stok zbyt szybko.
Najkrótszy szlak na Lackową prowadzi z Izb
Dla większości osób najlepszym wyborem będzie start w Izbach. Trasa prowadzi w stronę Przełęczy Beskid, a dalej czerwonym szlakiem granicznym na wierzchołek. To najpopularniejszy wariant, ponieważ pozwala stosunkowo szybko zdobyć szczyt i zobaczyć słynne strome podejście bez planowania bardzo długiej wyprawy.
| Wariant | Długość i czas | Dla kogo |
|---|---|---|
| Izby - Przełęcz Beskid - Lackowa - Izby | około 10-11 km, 4-5 godzin | dla osób chcących przejść klasyczną trasę |
| Wysowa-Zdrój - Ostry Wierch - Lackowa | około 8-10 km w jedną stronę, około 3-4 godziny | dla turystów planujących dłuższą wycieczkę lub powrót inną drogą |
| Wysowa-Zdrój w pętli przez Lackową | około 19-21 km, 6-7 godzin | dla osób z dobrą kondycją i całym dniem na szlaku |
Czasy są orientacyjne i zależą od postojów, błota, oblodzenia oraz kondycji grupy. Na krótkiej trasie z Izb nie warto sugerować się wyłącznie dystansem. Największe zmęczenie pojawia się na stromym podejściu i podczas zejścia, kiedy nogi pracują hamująco.
Po drodze nie należy oczekiwać rozbudowanej infrastruktury. To właśnie surowość Beskidu Niskiego jest jedną z największych zalet tego miejsca, ale oznacza też konieczność zabrania własnej wody, jedzenia, mapy offline i naładowanego telefonu.
Jak trudna jest Ściana Płaczu w praktyce
Trudność tego podejścia wynika przede wszystkim z nachylenia, a nie z technicznych przeszkód. W kilku miejscach wygodnie jest oprzeć dłoń o pień drzewa lub użyć kijków, ale nie są to typowe trudności wspinaczkowe. Osoba regularnie chodząca po górach powinna poradzić sobie z tym odcinkiem, pod warunkiem że nie lekceważy warunków.
Najgorsza jest mokra nawierzchnia
Po deszczu gliniasta ziemia zamienia się w śliską warstwę, a korzenie stają się naturalnymi pułapkami. Wtedy podejście może wymagać pracy na czterech punktach podparcia, a zejście robi się szczególnie niepewne. Jeśli padało przez kilka godzin, lepiej przełożyć wyjście niż sprawdzać swoją odwagę na stromym błocie.
Zimą trudność rośnie jeszcze bardziej. Raczki turystyczne mogą poprawić przyczepność na zmrożonym śniegu, ale nie zastąpią doświadczenia ani ostrożności. Przy oblodzeniu, silnym wietrze lub krótkim dniu rozsądniej wybrać łatwiejszy wariant wycieczki i zostawić szczyt na lepszy termin.
Przeczytaj również: Odznaki GOT PTTK - stopnie, punkty i książeczka
Wierzchołek nie gwarantuje szerokiej panoramy
Lackowa jest w dużej części zalesiona, dlatego na samym szczycie widoki bywają ograniczone. Najprzyjemniejsze panoramy pojawiają się na polanach i prześwitach przed podejściem lub po jego pokonaniu. Dla mnie to ważne rozróżnienie, bo na Lackową idzie się głównie dla charakteru trasy, ciszy i satysfakcji ze zdobycia najwyższego polskiego szczytu Beskidu Niskiego, a nie dla widoku porównywalnego z tatrzańskim.
Co zabrać na podejście, żeby nie walczyć ze szlakiem
Największą różnicę robią rzeczy proste, ale dobrze dobrane. Na tę trasę wybrałbym buty trekkingowe z wyraźnym bieżnikiem, kijki oraz odzież, która pozwala szybko reagować na zmianę temperatury. Obuwie z gładką podeszwą może zamienić zwykłą wycieczkę w serię niekontrolowanych poślizgów.
- minimum 1,5 litra wody na osobę, a w upalny dzień więcej,
- mapa papierowa lub aplikacja działająca offline,
- kijki trekkingowe z możliwością skrócenia na stromym podejściu,
- czołówka, nawet przy planowanym powrocie przed zmrokiem,
- kurtka przeciwdeszczowa i dodatkowa warstwa odzieży,
- mała apteczka, folia NRC i naładowany telefon.
Nie próbowałbym nadrabiać kondycji tempem. Na stromym fragmencie lepiej robić krótkie kroki, utrzymywać ciężar ciała nad stopami i odpoczywać zanim pojawi się skrajne zmęczenie. Kijki pomagają, ale na najbardziej stromym odcinku czasem wygodniej je schować, żeby mieć wolne ręce.
Przed wyjściem sprawdź prognozę, długość dnia i aktualny stan dróg dojazdowych. W Beskidzie Niskim zasięg telefonu może być nierówny, dlatego nie zakładaj, że na miejscu szybko wezwiesz pomoc albo pobierzesz mapę.
Izby czy Wysowa-Zdrój, który wariant wybrać
Izby są dobrym wyborem, gdy zależy Ci na krótszej trasie i bezpośrednim spotkaniu ze stromizną. To wariant konkretny, bez zbędnego wydłużania marszu. Poleciłbym go osobom, które mają już podstawową kondycję i chcą przejść Lackową w ramach półdniowej lub spokojnej jednodniowej wycieczki.
Wysowa-Zdrój daje więcej możliwości, ale wymaga lepszego planowania. Można przejść przez okolice Ostrego Wierchu i Przełęczy Pułaskiego, a całość połączyć w dłuższą pętlę. Podejście jest rozłożone na większym dystansie, jednak liczba kilometrów i przewyższeń sprawia, że ten wariant nie jest automatycznie łatwiejszy.
Na pierwszy raz nie wybierałbym najdłuższej trasy tylko dlatego, że ma łagodniejszy profil. Jeśli nie znasz okolicy, klasyczna pętla z Izb pozwala lepiej ocenić własne możliwości i zostawia zapas czasu na spokojne zejście.
Bieliczna dodaje wycieczce beskidzkiego charakteru
Dobrym uzupełnieniem wyprawy jest przejście przez Bieliczną, dawną łemkowską wieś z charakterystyczną cerkwią św. Michała Archanioła. To nie tylko atrakcyjny punkt na mapie, ale też miejsce, które pokazuje historyczny i kulturowy wymiar Beskidu Niskiego.
Pętlę przez Lackową i Bieliczną można przejść w około 4-5 godzin, zależnie od wariantu oraz tempa. Droga powrotna jest ciekawsza niż zejście dokładnie tą samą trasą, ale wymaga wcześniejszego sprawdzenia przebiegu ścieżek i aktualnych oznaczeń. Nie skracaj trasy na własną rękę przez prywatne łąki ani nie traktuj każdej wydeptanej drogi jako oficjalnego szlaku.
W okolicy warto zachować ciszę i szacunek dla przyrody. Beskid Niski nie potrzebuje dodatkowych atrakcji tworzonych przez turystów, takich jak nowe skróty, ogniska w przypadkowych miejscach czy pozostawione oznaczenia. Najlepsze w tej trasie jest właśnie to, że po kilku minutach marszu można poczuć prawdziwy spokój.
Jak podejść do Lackowej bez niepotrzebnego heroizmu
Lackowa nie jest górą ekstremalną, ale jej słynne podejście zdecydowanie zasługuje na respekt. Najrozsądniejszy plan to wyjście przy stabilnej pogodzie, dobre obuwie, zapas czasu i zgoda na zawrócenie, gdy stok okaże się zbyt śliski.
Jeśli wybierzesz Izby, przygotuj się na krótką, intensywną próbę. Jeżeli wolisz spokojniej rozłożyć wysiłek, zaplanuj wariant z Wysowej-Zdroju, a dla pełniejszego doświadczenia dodaj Bieliczną. Najważniejsze nie jest szybkie wejście, lecz bezpieczny powrót, bo właśnie na zejściu stromizna najczęściej pokazuje swoje drugie oblicze.